Wesołego Halloween!!!
Mam nadzieję, że wszyscy, którzy świętują, będą się dziś dobrze bawić lub już się dobrze bawili, jak to było w moim przypadku.
Mam nadzieję, że wszyscy, którzy świętują, będą się dziś dobrze bawić lub już się dobrze bawili, jak to było w moim przypadku.
Nie ma to jak magiczna aura ostatniego dnia października. Nawet jeśli zostajecie w domu i nie świętujecie, to nie zaprzeczycie - czuć, że coś jest inaczej.
No dobra, ale do rzeczy...
Miał być specjal, ale go nie ma, bo była impreza, bo miałam jedzenie, a jak jem, to się źle czuje (i to NIE jest eufemizm na "upiłam się", bo jak wiecie, nie piję i jestem z siebie dumna :P)
Pojawi się, bo obiecałam, więc nie zawiodę, jednak ciężko mi powiedzieć kiedy.
Mam nadzieję, że szybko, bo nie lubię mieć czegoś do zrobienia i tego dokładać (jedynie w przypadku rzeczy, na których mi zależy, bo jak mi nie zależy, to mogę dowlekać do ostatniej chwili xD).
Mam nadzieję, że przetrwacie :*
W końcu w rozdziale jest kilka aluzji, dzięki którym możecie domyślać się dalszych losów. Ciekawe, czy je odnajdziecie. Wyzywam Was!^^
============================
Poczuła, że do jej oczu napływają
łzy. Nie potrafiła jednoznacznie określić, dlaczego ogarniało ją dziwaczne
uczucie lęku. Z jednej strony chciała już zajrzeć o środka, odnaleźć pradawny
rytuał i osiągnąć sukces, do którego dążyła przez ostatnie miesiące, jednak z
drugiej… Bała się konsekwencji swoich czynów. Obawiała się, że widząc demona po
raz kolejny, nie będzie w stanie powstrzymać emocji. Martwiła się, że złość,
smutek, miłość i tęsknota wymieszają się w niej, uderzając na raz z potężną
siłą, sprawiając, że straci nad sobą kontrolę i postąpi wbrew obietnicy złożonej
sobie, gdy odszedł. Przysięgła, że kiedy ujrzy go po raz kolejny, serce
zdradzieckiej istoty ogarnie żal. Będzie ubolewał nad niebywałą stratą, będzie
chciał na powrót stać się właścicielem jej duszy, będzie błagał na kolanach, by
przyjęła go z powrotem i wybaczyła zdradę. A wtedy ona, opanowana i pewna,
chłodno odpowie, że stracił swoja szansę, po czym zabije go, gdy tylko poda
szczegóły sprawy złodzieja dusz. Teraz, będąc tak blisko celu, skrywane w głębi
serca obawy wychodziły na wierzch, przytłaczając ją swą siłą i ilością. Nie sądziła,
że aż tak bardzo ją to przeraża, póki nie poczuła, że zemsta jest w zasięgu ręki.